



Pan Łukasz Bujok, reprezentujący organizację Athletes in Action Polska dał się poznać jako bardzo dobry mówca motywacyjny. Za nałożonych zadań wywiązuje się sprawnie i terminowo. Wyróżnia się umiejętnością przygotowania mentalnego dużyny, cieszy się wiarygodnością i zaufaniem wśród piłkarzy, z którymi pracuje. Umie własciwie kształtować charakter i dyscyplinę zawodników. Swoją wiedzę i doświadczenie chętnie przekazuje innym. Strona etyczno-moralna bez zastrzeżeń. czytaj więcej...
| Dariusz Jabłoński |
|
Myślałem, że byłem chrześcijaninem. Chodziłem do kościoła, spowiadałem się, starałem się dobrze postępować i nikomu nie wadzić. Żyć z innymi ludźmi w zgodzie. Uchodziłem za człowieka spokojnego i cierpliwego, lecz nikt nie zdawał sobie sprawy ile wysiłku kosztowało mnie ciągłe kontrolowanie siebie. Chciałem panować nad swoimi emocjami i wiele rzeczy dusiłem w sobie. Czytałem wiele książek na tematy życiowe, w stylu: jak pozytywnie myśleć, sztuka przebaczania, sztuka motywacji, radzenia sobie ze stresem. Walczyłem z popełnianymi przeze mnie grzechami. Chciałem nie grzeszyć. Nie umiałem wyzwolić się z grzechu. Nie mogłem znieść tej niemocy, bezsilności. Wierzyłem w Boga i wiedziałem, że jest blisko mnie, lecz tak naprawdę to Go nie znałem. Zdarzyło się tak, że Bóg posłał do mnie pewnego człowieka, który zapytał się mnie, czy przyjąłem Jezusa Chrystusa do swojego serca jako Zbawiciela? Oczywiście jako chrześcijanin odparłem, że tak, jest w moim sercu. Jednak tego dnia kiedy kładłem się spać ogarnęły mnie wątpliwości, czy aby napewno Jezus mieszka w moim sercu. Zdałem sobie sprawę, że żyłem w błędzie. Jezus był blisko mnie, ale nie we mnie. Wyznałem swoje grzechy i przyjąłem Jezusa Chrystusa do swojego serca. Od tego czasu zacząłem czytać Pismo Święte i wzrastać z moim Panem JEZUSEM CHRYSTUSEM. Jezus stał się numer jeden w moim życiu. On mnie prowadzi i teraz jestem wolny. Wolny od złości, żalu czy pretensji. Oddałem Jezusowi swój rozum, swoje emocje, swoją wolę. Teraz On mnie prowadzi a ja Mu ufam. |